Trzy proste rzeczy, które pozwolą Ci wytrzymać dłużej. Bez niebieskiej tabletki


Trzy proste rzeczy, które pozwolą Ci wytrzymać dłużej. Bez niebieskiej tabletki

Mężczyzna kończący o wiele wcześniej niż partnerka osiągnie przyjemność ze stosunku to powszechny problem. Wielu facetów nie zdaje sobie nawet z niego sprawy. Najczęstszy powód to przedwczesny wytrysk lub… zbyt krótka erekcja. Istnieje kilka łatwych sposobów nad tym, aby poprawić ten stan rzeczy.

Problem z erekcją i jej utrzymaniem mogą być bardzo wstydliwym przeżyciem dla mężczyzny, choć tak naprawdę jest dość częste. Według badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii około połowa facetów w wieku od 40 do 70 lat przyznaje, że doświadcza tego typu trudności.


Więcej luzu mniej... sportu


Dla jednych wyzwaniem jest osiągnięcie wzwodu, innym kłopotów przysparza czas jego trwania. Naukowcy wśród przyczyn wymieniają przede wszystkim codzienny stres. Często w takich przypadkach mężczyźni wpadają w błędne koło - problemy łóżkowe wywołane ciągłym stresem skutkują jeszcze większym podenerwowaniem przy następnym razie.

Część przedstawicieli płci brzydkiej ratuje się wtedy medykamentami. Głównie popularną, niebieską tabletką. Nie jest to jednak dobre rozwiązanie, gdyż zwalcza tylko objawy, a nie przyczyny. Znana w Stanach Zjednoczonych seksuolog Pixie McKenna na łamach "Daily Star" stanowczo odradza przyjmowanie jakichkolwiek leków i suplementów.


- Przede wszystkim należy zredukować poziom stresu - tłumaczy. -  Na pewno warto obniżyć ilość spożywanego alkoholu, a jeśli ktoś od czasu do czasu lubi poprawić sobie nastrój narkotykami, niech również je odstawi.


- To samo tyczy się wszystkich leków, którzy nie trzeba brać, gdyż mogą się one przyczyniać do zaburzeń erekcji - mówi McKenna. Poleca także... uprawiać mniej sportu. - Jeżeli regularnie biegasz lub jeździsz na rowerze na długich dystansach, spróbuj nieco krótszego wysiłku. Zmęczenie fizyczne to też może być źródłem problemów z seksem.


Spróbuj tego, a może wydłużysz jej przyjemność


A co z za wczesnym finałem? Na to też jest kilka rad. Możesz zaproponować partnerce jedną z pozycji, które pozwalają na osiągnięcie przyjemności bez ryzyka zbyt szybkiego wytrysku. Oto trzy całkiem proste, pomocne praktyki:


Nie śpiesz się


Rada niby oczywista, ale łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Przed wszystkim chodzi o sposób oddychania. Sposób w jaki oddychasz bezpośrednio wpływa na to, kiedy szczytujesz. Wolniejsza wentylacja pozwoli na dłuższe doznania. Oczywiście ważne jest też, aby Twoje ruchy były wolniejsze. To nie wyścigi.

Zdjęcie
Szybko nie zawsze znaczy dobrze /123RF/PICSEL
Szybko nie zawsze znaczy dobrze /123RF/PICSEL

Proste ćwiczenie


Tak, faceci też mogą wykonywać ćwiczenia partii tych mięśni, których używają podczas seksu. Autor poradników dla facetów, Scott Hays, tłumaczy jak je wykonać. - Nic prostszego: napinasz przez trzy do pięciu sekund te same mięśnie, których używasz do wstrzymania moczu i rozluźniasz je.

Szwedzkie badania udowodniły skuteczność tych ćwiczeń. Mężczyźni, których średni czas wytrysku na początku badań wynosił 31,7 sekundy poprawili swój wynik do średnio 146,2 sekundy.


W krytycznym momencie ucieknij gdzieś myślami


Kiedy czujesz, że nadchodzi ten moment, natychmiast przestań myśleć o rzeczach związanych z seksem i spróbuj rozkojarzyć się w jakiś sposób. Nie trzeba, a nawet nie wolno robić tego długo - wystarczy maksymalnie 20 sekund. Musisz wyważyć tę kontrolowaną dekoncentracją tak, aby szybko wrócić do akcji.