Twardowsky – polski projekt miasta na Marsie zajął 2 miejsce w amerykańskim konkursie


Twardowsky – polski projekt miasta na Marsie zajął 2 miejsce w amerykańskim konkursie

Studenci i doktoranci z Politechniki Wrocławskiej zajęli drugie miejsce w ogólnoświatowym konkursie Mars Colony Prize. Naukowcy zostali nagrodzeni za projekt bazy marsjańskiej Twardowsky.

Polscy naukowcy z Wrocławia zaprojektowali bazę marsjańską Twardowsky, która byłaby w pełni samowystarczalna. Jej mieszkańcy żywiliby się rybami oraz roślinami, które byłby hodowane w wodzie. Cel powstania takiej jednostki na Marsie to eksport materiałów pozyskanych na tej planecie na Ziemię.


– Twardowsky dzieliłby się na pięć jednostek połączonych wspólnym hubem w formie placu głównego, gdzie ulokowaliśmy najwięcej miejsc związanych ze spędzaniem czasu wolnego i rozrywką. Stamtąd kursowałaby kolejka, a dalej znajdowałaby się część związana z produkcją dóbr – tłumaczy w rozmowie z spidersweb.pl Natalia Ćwilichowska.


Twórcy projektu otrzymali 5 tys. dolarów oraz zaproszenie do Waszyngtonu na International Astronautical Congress, podczas którego będą mogli zaprezentować swój projekt szerszej publiczności.


– Zaprojektowaliśmy naprawdę olbrzymią przestrzeń, do tego w układzie tarasowym, co otwiera widok na cały obiekt. Mieszkania kolonizatorów sąsiadowałyby tam z restauracjami, kafejkami, sklepami czy placówkami medycznymi. Nie byłoby tam martwych sypialnianych uliczek, które mogłyby przygnębiać – dodaje Orest Savytskyi, student z Wydziału Architektury, który w Twardowsky odpowiada za kwestie architektoniczne i urbanistyczne.


Opis bazy Twardowsky robi wrażenie, wygląda na to, że mieszkańcy tego obiektu nie mieli by czasu na nudę. Wbrew wyobrażeniom o takich miejscach, które przywodzą na myśl surowe, puste przestrzenie znane z filmów o kosmonautach, polska baza marsjańska przypominałaby bardziej urokliwe miasteczko.


– Największą część obszaru zajmą uprawy, będące źródłem żywności dla całej kolonii. Kolejną rozbudowaną strefą będzie ta przemysłowa, na którą złożą się magazyny, produkcja, fabryki i oczyszczalnie. Ważnym punktem będzie ośrodek badawczy, połączony z placówkami medycznymi. Uwzględniliśmy również m.in. hotel, dom modlitw, placówki edukacyjne, centrum sportowe i ogrody — tłumaczy założenia projektu Justyna Pelc.


Polacy w kosmosie


Polski przemysł kosmiczny przyspieszył wraz z przystąpieniem Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej w 2012 roku. Wcześniej praktycznie nie istniał, w 2016 roku na rynku działało już ok. 30 firm identyfikujących się z tym sektorem. Obecnie ich liczbę szacuje się na około trzysta.


Udział polskich naukowców w odkryciach związanych z przemysłem kosmicznym jest duży. Co jakiś czas słyszymy o odkryciach i wynalazkach naszych rodaków w tej branży. Przykładowo niedawno informowaliśmy o tym, że przez ostatnie 4 lata inżynierowie z SENER Polska opracowywali “pępowinę” dla łazika marsjańskiego, która zostanie wykorzystana w misji ExoMars. W 2021 r. ma wylądować na Marsie.


W misji InSight, pierwszej w historii poświęconej badaniom wnętrza Marsa, polska firma wykonała mechanizm Kreta HP3, który zagłębi się na głębokość kilku metrów w Czerwoną Planetę. Pod koniec 2018 roku na orbitę okołoziemską wyniesiono dwa satelity: polski PW-Sat2 i fińsko-polski ICEYE-X2 oraz satelitę ESEO/S-50, dla którego system telekomunikacji został przygotowany na jednej z polskich uczelni. Polskie przedsiębiorstwo opracowało też prototyp rakiety suborbitalnej, która może się okazać przełomowa w badaniach w stanie mikrograwitacji. Polscy studenci od lat wygrywają lub zajmują miejsca w ścisłej czołówce w międzynarodowych zawodach łazików marsjańskich.


Polska ma dużą szansę, aby zaistnieć w światowym przemyśle kosmicznym, a powyższe projekty, czy zwycięstwo Polaków na Mars Colony Prize, tylko tę tezę potwierdzają. Trzymamy zatem kciuki i czekamy na kolejne dobre wiadomości z tej branży.