USA: w poczcie do Hillary Clinton i Baracka Obamy znaleziono ładunki wybuchowe


USA: w poczcie do Hillary Clinton i Baracka Obamy znaleziono ładunki wybuchowe

"Secret Service przechwyciło paczkę zaadresowaną do byłej pierwszej damy Hillary Clinton, na adres w Westchester County, w stanie Nowy Jork. Druga paczka była zaadresowana do rezydencji byłego prezydenta Baracka Obamy i została przejęta przez personel w Waszyngtonie" - czytamy w oświadczeniu służb specjalnych. 

Paczki przesłane do "osób chronionych przez Secret Service" zostały natychmiast zidentyfikowane przez techników podczas rutynowej kontroli poczty i uznano, że mogą być materiałami wybuchowymi. Paczki nie dotarły do adresatów i - jak podaje USSS - nie było ryzyka, by do nich dotarły.

Z ostatnich informacji wynika, że co najmniej jednak z paczek została zdetonowana w kontrolowanych warunkach.

Wiadomo już, że FBI łączy obie sprawy i będzie prowadziło jedno śledztwo w sprawie wysłanych pakunków.

Kolejne wysłane ładunki

W poniedziałek prawdopodobnie identyczny pakunek wysłano na adres George'a Sorosa w Nowym Jorku. "New York Times" podał, że ładunek wybuchowy znajdował się skrzynce na listy tuż obok domu węgierskiego biznesmena. W chwili odnalezienia pakunku milionera nie było w domu.

- Osoba pracująca w rezydencji otworzyła paczkę i zobaczyła coś, co wygląda na ładunek wybuchowy - przekazała policja. Pracownik wezwał policję, ekipa saperów zabezpieczyła paczkę, a następnie ją zdetonowała w bezpiecznym miejscu.


Uwaga: W pierwotnej wersji artykułu podaliśmy, że paczkę znaleziono w domu Clintonów, a następnie, że poczta dotarła do biura Baracka Obamy. 

Duda w USA. Były słowa o przyjaźni, ale Trump nie zapomniał o pieniądzach. 'Polska będzie płacić miliardy'