Wicepremier Włoch: Jesteśmy jak Galileusz, pokojowe wojsko szaleńców, które ratuje przyszłość naszych dzieci


Wicepremier Włoch: Jesteśmy jak Galileusz, pokojowe wojsko szaleńców, które ratuje przyszłość naszych dzieci

Wicepremier Włoch Matteo Salvini podczas wiecu europejskich sojuszników jego partii, Ligi, w Mediolanie mówił, że trzeba „wyzwolić Europę spod nielegalnej okupacji zorganizowanej w Brukseli przed laty”.

Orban: Potrzebna jest Europa, która obroni swoje granice

Potrzebna jest Europa, która obroni swoje granice na lądzie i morzu – powiedział w wywiadzie dla radia Kossuth premier Węgier Viktor Orban....

zobacz więcej

Na wiec na Piazza Duomo przed mediolańską katedrą, gdzie zgromadziły się tysiące ludzi, przybyli przedstawiciele 11 tzw. suwerenistycznych ugrupowań z krajów UE, między innymi skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec i francuskiego Zjednoczenia Narodowego. Hasła tego wydarzenia to "Zdrowy rozsądek w Europie" i "Dosyć z biurokratami, bankierami, ludźmi pobłażliwymi i łodziami" z migrantami.

W kulminacyjnym przemówieniu kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego lider Ligi zarzucił przewodniczącemu KE Jean-Claude'owi Junckerowi, kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi, że „zdradzili Europę” i że zbudowali "Unię finansów i niekontrolowanej imigracji".

– Tu na tym placu nie ma ekstremistów, rasistów czy faszystów. Tu nie ma ultraprawicy, ale jest polityka zdrowego rozsądku – oświadczył Matteo Salvini.

Europy do braterstwa i solidarności

– Ekstremiści – dodał – to ci, którzy rządzili Unią Europejską przez 20 lat.
Włoski wicepremier i szef MSW oddał hołd św. Janowi Pawłowi II i przypomniał o przypadającej w sobotę 99. rocznicy jego urodzin.

Papież ten – podkreślił Salvini – „mówił o powołaniu Europy do braterstwa i solidarności”, „apelował do Europy, by odnalazła swe korzenie, a nie mówił o Turcji w Europie, bo Turcja nigdy w niej nie będzie”.

Matteo Salvini mówiąc o potrzebie obrony przed niekontrolowaną imigracją zaznaczył, że w przeciwnym razie kontynentowi grozi to, że zamieni się w „Eurabię”, przed którą przestrzegała pisarka Oriana Fallaci.

Kanclerz Austrii zapowiedział przeprowadzenie przedterminowych wyborów

Kanclerz Austrii Sebastian Kurz zapowiedział przeprowadzenie przedterminowych wyborów parlamentarnych tak szybko jak to możliwe. Sytuacja ma...

zobacz więcej

Polityk zapewnił, że jeśli jego ugrupowanie będzie na pierwszym miejscu w Europie, w całej Unii zmieni politykę migracyjną. – Nikt nie dostanie się więcej na kontynent – dodał.

Skierował też słowa do papieża Franciszka, podkreślając, że działania obecnego rządu Włoch prowadzą do tego, by liczba migrantów tonących w Morzu Śródziemnym spadła do zera. Jak stwierdził, są to wysiłki „z dumą i w duchu chrześcijańskim”.

Zapowiedział też, że pierwszym projektem, jaki złoży Liga ze swymi sojusznikami w Europarlamencie, będzie Karta Praw Narodów Europejskich. Opisał ją następująco: „w miejsce bożka pieniądza - prawo do pracy, szczęścia i zdrowia”.

– Mamy w Europie 5 milionów ubogich i 20 milionów bezrobotnych, ale w Brukseli nam tłumaczą, że nie ma innego świata; to jak z Galileuszem, któremu mówiono, że Ziemia jest płaska – dodał.

– My jesteśmy jak Galileusz, pokojowe wojsko szaleńców, które ratuje przyszłość naszych dzieci – powiedział Salvini.

Wszyscy politycy z krajów europejskich występujący na scenie na Piazza Duomo wyrazili słowa uznania dla Matteo Salviniego i jego polityki migracyjnej.

Eurodeputowany Alternatywy dla Niemiec Joerg Meuthen mówił: – Chcemy stworzyć sprawniejszą Europę i zbudować prawdziwą europejską fortecę oraz chronić ją, bo jesteśmy prawdziwymi Europejczykami.

Apel o większą suwerenność narodową

Meuthen dodał, że na tym kontynencie są osoby, które wierzą w wartości i cnoty. Zaznaczył, że my mamy odwagę bronić obu, jesteśmy tu dla tych osób, to nasz obowiązek patriotyczny.

Reprezentujący Austriacką Partię Wolności Georg Mayer oświadczył: – Tu w Mediolanie są politycy, którzy mogą zmienić Europę.

Zapewniał: – Jesteśmy reformatorami, a nie niszczycielami Europy. Jesteśmy przyszłością. Bronimy demokracji i szanujemy naszych współobywateli, gdy rozumiemy potrzeby ludzi.

Czesi ćwiczą wprowadzenie kontroli granicznych

Na 12 przejściach granicznych z Niemcami czeskie służby mundurowe rozpoczęły w czwartek dwudniowe ćwiczenia przywracania kontroli. Weryfikacja...

zobacz więcej

Lider holenderskiej Partii Wolności Geert Wilders apelował o obronę krajów UE, o „większą suwerenność narodową” i wzięcie odpowiedzialności za poszczególne państwa członkowskie.

– Dosyć z dyktatem superpaństwa UE, dosyć z imigracją, dosyć z islamem – nawoływał Wilders.

– Dosyć z łodziami z nielegalnymi imigrantami – dodał polityk z Holandii.

– Matteo wie, jak powiedzieć „dosyć”, a Europa potrzebuje więcej takich liderów, jak Salvini – zaznaczył.

Kilka razy Wilders powtórzył: „dosyć z islamem”.

Przywódczyni francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen mówiła zgromadzonym: – Naszym obowiązkiem dzisiaj jest to, by napisać razem przyszłość Europy. 26 maja rozpocznie się rewolucja zdrowego rozsądku, oddamy władzę narodom. Z nami Europa podnosi głowę.

– Jesteśmy przekonani - stwierdziła - że Europa może odnaleźć swą potęgę tylko w narodach, które ją tworzą. Nasz projekt to Europa wolnych, suwerennych narodów, która będzie szanować ich wolę – dodała Le Pen. Mówiła też, że imigracja zagraża bezpieczeństwu narodów europejskich.

Wysypisko politycznej historii

Jaak Madison z Estońskiej Konserwatywnej Partii Ludowej wyraził opinię, że Jean-Claude Juncker powinien od Salviniego nauczyć się „jak bronić Europy”. Lider ugrupowania Jesteśmy Rodziną ze Słowacji Boris Kollar oświadczył zaś, że Matteo Salvini jest „jednym z najpopularniejszych polityków” w jego kraju. Wyraził opinię, że nadszedł czas na to, by liderów rządzących obecnie UE wysłać na „wysypisko politycznej historii”.

Duński eurodeputowany Anders Vistisen apelował o "porzucenie absurdalnej polityki migracyjnej" UE.

W Mediolanie jednocześnie z wiecem Ligi odbył się marsz jej przeciwników, zorganizowany przez środowiska lewicy. Wznosili oni hasła przeciwko suwerenizmowi, nacjonalizmowi, faszyzmowi i polityce migracyjnej obecnego rządu Włoch.

Koalicjant Ligi, lider Ruchu Pięciu Gwiazd wicepremier Luigi Di Maio - coraz bardzej skonflikowany z Salvinim - poproszony przez dziennikarzy o komentarz do jego wiecu odparł, że "należy być zaniepokojonym". Wyraził opinię, że skrajna prawica "nie życzy dobrze Włochom".

image
źródło:

image