Żalek o proteście niepełnosprawnych: to reality show


Żalek o proteście niepełnosprawnych: to reality show

We wtorek poseł PiS stwierdził, że rodzice protestujący w Sejmie z niepełnosprawnymi dziećmi traktują je jak "zakładników" i "żywe tarcze". Następnego dnia oskarżył media o to, że wyrwały jego wypowiedź z kontekstu i zmanipulowały.

Wiceprzewodniczący klubu PiS był zdziwiony reakcją mediów na jego niedawną wypowiedź. Polityk twierdzi, że nie powiedział "nic kontrowersyjnego", a skandal wywołały jedynie komentarze dziennikarzy. Nazwał również poziom polskiego dziennikarstwa "żenującym".

- Co jest w tym kontrowersyjnego? A przytoczył pan moje słowa, że tym rodzicom trzeba pomóc? O tym nikt nie wspomniał. (...) Szkoda, że wydawałoby się rozumny dziennikarz, nie jest w stanie skupić się na związku przyczynowo-skutkowym - powiedział do prowadzącego rozmowę Konrada Piaseckiego na antenie Radia Zet.

Poseł podkreślił, że podobnie jak całe Prawo i Sprawiedliwość, chce pomóc rodzinom niepełnosprawnych. Żalek twierdzi, że rząd spełnił wszystkie postulaty protestujących, a jedyne rozbieżności dotyczą formy wypłacania świadczenia rehabilitacyjnego. Jego zdaniem powinno być ono wypłacane w formie rzeczowej a nie finansowej, jak chcą protestujący.

Zobacz także: Kwaśniewski: będzie pokusa, by Kaczyński był prezydentem

- Jest oczywistym, że to świadczenie ma służyć tylko dzieciom. Kiedy państwo chce zrealizować je skutecznie, musi mieć pewność, że nie zostanie ono przeznaczone na inne cele. Środki nie powinny płynąć na poprawę samopoczucia rodziców. Moim zdaniem, celem rodziców jest odgrywanie reality show, w którym dzieci zostały umieszczone w roli zakładników - ocenił.

Żalek tłumaczył również, że sformułowania "zwyrodnialcy" nie użył w stosunku do uczestników protestu, ale części rodziców i opiekunów, którzy źle traktują niepełnosprawne dzieci.

- Mogą się zdarzyć ludzie, którzy nie przeznaczą tych pieniędzy na rehabilitację dzieci. (...) 99 proc. Opiekunów niepełnosprawnych to ludzie o złotych sercach, ale mogą zdarzyć się także inni - tłumaczył.