Złoty dostał w piątek nieoczekiwane wsparcie. Z samego środka Chin


Złoty dostał w piątek nieoczekiwane wsparcie. Z samego środka Chin

Ludowy Bank Chin stara się ratować juana przed spadkami i ogłosił w piątek, że nakłada obowiązkowe rezerwy w wysokości 20 proc. na kontrakty terminowe na USD/CNY, co według stanowiska banku ma "ustabilizować kurs chińskiej waluty". Ratowanie skóry juanowi wsparło waluty rynków wschodzących, w tym złotego.

To jedno z najistotniejszych wydarzeń na rynku w ostatnich tygodniach. Ludowy Bank Chin otwarcie wsparł chińską walutę, wprowadzając 20-proc. rezerwę obowiązkową, którą będą utrzymywały instytucje finansowe w ramach obrotu kontraktami terminowymi na waluty obce. Co to dokładnie oznacza?

- W praktyce oznacza to, że wyższy koszt popularnego w ostatnim czasie "shortowania" juana (grania na spadki) zostanie przeniesiony na inwestorów, co czyni te transakcje o wiele mniej opłacalnymi. Przypomnijmy, że w ciągu trzech ostatnich miesięcy juan osłabił się względem dolara o ok. -7 proc.. Według niektórych obserwatorów rynku, w tym również amerykańskiego prezydenta, jest to efekt intencjonalnych działań władz Chin - tłumaczy Patryk Pyka z DI Xelion.

Kurs złotego. Bank Chin ratuje juana i pomaga PLN

- Naszym zdaniem dewaluacja juana mogłaby rzeczywiście wesprzeć wyniki eksporterów i zrekompensować negatywne efekty taryf celnych, niemniej jednak mało prawdopodobny wydaje się być scenariusz, w którym decydenci chińscy pozwalają na spadek wartości swojej waluty i paniczną ucieczkę kapitału, porównywalną do tej z 2015 r. - dodaje Pyka.

Decyzja ta wpłynęła także na rynek walutowy. - Po południu widzimy nasilenie spadków USD/CNY pod 6,83, a odwrócenie wcześniejszej deprecjacji chińskiej waluty odbija się korzystnie na podstawie innych walut z rynków wschodzących. USD/PLN spada dziś z 3,70 pod 3,67 - komentują zachowanie złotego eksperci TMS Brokers.

WARTO WIEDZIEĆ: