Życie po śmierci. Siedmioro dzieci wróciło z martwych po sześciu godzinach


Życie po śmierci. Siedmioro dzieci wróciło z martwych po sześciu godzinach

Dzieci w niebezpieczeństwie

W 2011 roku w Dani wydarzyła się tragedia. Trzynaścioro dzieci i dwójka nauczycieli wypłynęła łódką na wycieczkę. Zaledwie 20 minut później statek wywrócił się z powodu silnego wiatru, wyrzucając wszystkich za burtę. Znajdowali się setki metrów od lądu i nie wszystkim udało się dopłynąć do brzegu. Siedmioro dzieci zostało w lodowatej wodzie. Po wyłowieniu zostały przewiezione do szpitala. Nie było akcji serca. Były nieprzytomne przez sześć godzin.

Uczniowie, którzy ożyli

Nastolatkowie nie żyli - nie oddychali, a ich serca przestały bić - przez dwie godziny. Temperatura ciała człowieka wynosi 37°C. U jednego z dzieci spadła do 17,5°C. Po sześciu godzinach lekarze odratowali dzieci, rozgrzewając im krew. Robili to powoli, jeden stopień co 10 minut. Odbyło się to za pomocą urządzenia do hemodializy, które filtruje krew i ogrzewa ją etapami. Po czterech godzinach ratowania ich serca znów zaczęły bić. Był to pierwszy tego rodzaju przypadek.

Niezwykła historia przetrwania nastolatków została opowiedziana w dokumencie BBC, "Back From The Dead", w którym zamieszczono nowe wywiady z osobami, które przeżyły, oraz z lekarzami. Ocalona Katrine, która miała wtedy zaledwie 16 lat, wspomina:

Kiedy wyszłam z wody, zaczął się koszmar. Wszyscy krzyczeli i wszystko było nierealne

Zobacz, jakie niebezpieczeństwa czekają nad jeziorem